Aktualności

opublikowana: 2011-12-31 00:05:14

Grali dla Kariny. Koszulka Wisły zlicytowana.

Dziś w Pniewach odbył się wyjątkowy mecz. Karierę zawodniczą kończył bowiem Klaudiusz Hirsch. Mecz jednak nie był tylko jubileuszem trenera Akademii, a przede wszystkim spotkaniem charytatywnym na rzecz chorej na porażenie mózgowe Kariny Szczepańskiej.

 

Swoją cegiełkę do pomocy Karinie przyłożył również nasz klub, który przekazał na aukcję koszulkę meczową z autografami całej drużyny. Do Pniew zawiózł ją Rafał Franz, który wystąpił również w meczu, w drużynie przyjaciół trenera pniewian. Koszulka Białej Gwiazdy została zlicytowana przez Pana Rafała za 250 złotych, "pobijając" ceną m.in. koszulkę Jakuba Wilka z Lecha (210zł).

 

Sam mecz zakończył się remisem 10-10, a bramkę dającą remis drużynie Hirscha z karnego, na 10 sekund przed końcową syreną strzelił "Franek". Wcześniej Rafał zdobył jeszcze jedno trafienie. Rywalami ekipy Klaudiusza Hirscha była drużyna przyjaciół Macieja Scherfchena. W zespole "piłkarzy" poza jej organizatorem wystąpili m.in.: Krzysztof Kotorowski, Jakub Wilk, Błażej Telichowski. W drużynie trenera Hirscha poza Rafałem zagrali: Łeszyk, Lebiedziński, Mielcarek, bracia Pieczyńscy oraz prezes Akademii, Cezary Pieczyński.

 

 

Na imprezie zebrano ponad 4 tysiące złotych na leczenie i rehabilitację Kariny!

Komentarze (5)

dodaj komentarz
qwer, 01 stycznia 2012
przez pana Marka :)
futsalpniewy, 01 stycznia 2012
Było dokładnie jak na filmie bramka Franka była na 10-10, Jakub Wilk zdobył gola chwilę przedtem dając prowadzenie "Szeryfom". Co ciekawe ostatnie 10 minut dla zabawy rozgrywano dużą piłką boiskową :)
Redakcja, 31 grudnia 2011
Ze skrótu wynika, że bramka Rafała była ostatnią :) no chyba, że bramki Wilka nie zauważył nikt, łącznie z kamerzystą ;) http://youtu.be/mbzRBlIowyw
Redakcja, 31 grudnia 2011
Dziękujemy za wiadomość, myśmy napisali newsa wg informacji które otrzymaliśmy :) widać rzeczywiście ktoś zaspał ;)
on, 31 grudnia 2011
Bardzo miły gest ze strony Franka i Wisły. Drożej (700zł) została wylicytowana tylko koszulka bramkarza Lecha Krzysztofa Kotorowskiego. Jeśli chodzi o wynik meczu to był on trochę inny. Autor powyższych słów trochę zdrzemnął się po bramce Rafała i nie widział już trafienia Jakuba Wilka. To nie jest jednak ważne - istotne jest to, że atmosfera była bardzo przyjacielska oraz fakt iż tak wiele osób chciało pomóc małej dziewczynce. Pozdrowienia z Wielkopolski!

Nowy komantarz